Nagroda imienia Franciszka Rajkowskiego

Nagroda „im. Franciszka Rajkowskiego” w postaci statutetki
z brązu w kształcie wawrzynu i przypisany do niej tyutuł.

DSC_0263_Laur5.jpg

Motto „Owóż człowieka, który by tak kochał ludzi,
jak Rajkowski – nie spotkałem …”

Tytus Chałubiński

Fr.Rajkowski.jpg
3. Franciszek Rajkowski
Czołową postacią Ciechanowa XIX/XX w. był dr Franciszek Rajkowski. Urodził się 4 stycznia 1848 r. w Jarlutach Wielkich pod Ciechanowem w rodzinie chłopskiej jako syn Ignacego i Joanny
z Winkowskich.
Pierwsze nauki pobierał u swojej matki a potem w szkółce organisty w Lekowie.
Oficjalny etap edukacji rozpoczął w szkole powiatowej w Mławie, gdzie kolegami z ławy szkolnej byli m. in. Władysław Smoleński z Grabienic, późniejszy wybitny historyk i Wojciech Piechowski, malarz z Nosarzewa Borowego.
Okres młodzieńczy Rajkowskiego przypada na burzliwy rok 1863, w którym prawdopodobnie brał czynny udział, walcząc pod dowództwem Faustyna Mościckiego.
Następnie uczył się w III gimnazjum rosyjskim w Warszawie, które ukończył z wyróżnieniem. Dzięki wsparciu proboszcza lekowskiego ks. Waśniewskiego, w 1865 r. został przyjęty na Wydział Lekarski Szkoły Głównej Warszawskiej. Tu spotkał się z Aleksandrem Świętochowskim, który studiował wówczas historię. Po latach „Poseł Prawdy” wspominał: „…Widziałem go, jak w szkole rozdzielał swe młode siły między dwa głody: ciała, któremu często brakło chleba i duszy, którą niezmordowanie karmił wiedzą”.
W czasie studiów pozostawał pod dobroczynnym wpływem profesora Tytusa Chałubińskiego, który przydzielił mu do zbadania pod względem zdrowotności i higieny dzielnicę Powiśle, zachęcił do pracy społeczno-lekarskiej a później przyjął go jako asystenta przy swojej katedrze. Po ukończeniu studiów w 1871 r. otrzymał stypendium i kształcił się w Wiedniu.
Zrezygnował jednak z kariery naukowej i po 1872 r. osiadł w Ciechanowie by nieść pomoc lekarską ubogiej ludności i szerzyć oświatę sanitarną. Znaczny wpływ na tę decyzję miał doktor Maksymilian Majewski, który podczas studiów wspierał finansowo Rajkowskiego. Był to lekarz miasta Ciechanowa a następnie powiatu ciechanowskiego, który z wielkim oddaniem pracował tu przez 23 lata od 1858 r. Zmarł w wieku 54 lat, zarażając się od chorych chorobą epidemiczną.
Rajkowski również pracował z wielkim poświęceniem, śpieszył z pomocą każdemu bez względu na pochodzenie czy wyznanie. Nie przywiązywał też wagi do stanu swojego zdrowia, pory dnia czy pogody.
Jego pacjentami byli często mieszkańcy tak odległych miejscowości jak Nowy Dwór, Płońsk, Mława, Przasnysz, Różan, Krasnosielec, Kuczbork i inne. Od zamożnych pobierał niejednokrotnie wyższe honoraria by bezpłatnie leczyć biednych lub wręcz zaopatrywać ich w lekarstwa czy też wspomagać w odżywianiu.
Starał się też wykorzeniać zabobony, chociaż cenił i propagował medycynę ludową.
Wygłaszał odczyty popularnonaukowe, w których wskazywał na metody za¬pobiegania chorobom. Udostępniał też pacjentom książki, które znajdowały się w jego poczekalni i propagował zakazaną literaturę polityczną.
Sam ciągle doskonalił swoją wiedzę. W jego domu było zawsze kilkanaście tytułów prasowych. Nie zabrakło nigdy „Gazety Codziennej” czy ukochanej „Prawdy”.
Starał się też nie pominąć bieżących osiągnięć medycyny. Prenumerował wszystkie czasopisma lekarskie, m. in. „Gazetę Lekarską”, „Czasopismo Lekarskie”, „Kronikę Lekarską”, „Medycynę”, której był współzałożycielem i akcjonariuszem. Sprowadzał też prasę zagraniczną – z Rosji, Niemiec, Francji, Anglii, którą czytał w rodzimych językach. Aktywnie uczestniczył też we wszystkich ważniejszych zjazdach lekarskich, zarówno krajowych, jak też w Moskwie, Budapeszcie, Brukseli, Rzymie, Berlinie i Paryżu.
Miał swój udział też na wojnie rosyjsko-tureckiej 1876 r. Powołany wówczas do wojska, pełnił funkcję naczelnego lekarza w garnizonie sewastopolskim a potem w Odessie. Za wykrycie nadużyć personelu szpitalnego został uhonorowany nagrodą pieniężną i urlopem. Orderu za wierną służbę nie przyjął.
Powrócił do Ciechanowa, gdzie kontynuował swoją misję. Dużo też pisał. Jego artykuły publikowane były na łamach wielu czasopism lekarskich, m. in. „Gazety Lekarskiej”, „Zdrowia”, „Przeglądu Lekarskiego” i innych.
W 1888 r. ogłosił „Poradnik Lekarski” liczący 128 stron. Opisał w nim 238 chorób i wskazał na metody ich leczenia. W „Apteczce domowej”, wchodzącej w skład tegoż poradnika, zaprezentował 124 leki apteczne i ludowe. Opracowanie spotkało się z bardzo pochlebną recenzją „Prawdy” i „Tygodnika Ilustrowanego”.
W 1894 r. miała miejsce epidemia cholery, która zasięgiem swoim objęła całe niemal Mazowsze. Pochłonęła setki ofiar. Wielu lekarzy ogarniętych paniką, uciekło. Rajkowski pozostał jako jedyny w powiecie ciechanowskim. Otrzymał od gubernatora na ten czas specjalne pełnomocnictwa, które sam wprowadził i zdołał wcześniej niż gdzie indziej powstrzymać epidemię.
W pięć lat później został otwarty pierwszy szpital w Ciechanowie. „Echa Płockie i Łomżyńskie” donosiły wówczas: „W Ciechanowie nastąpiło otwarcie lecznicy w obecności wójtów i sołtysów oraz poświęcenie szpitalika przez duchownego prawosławnego. Stosowną przytem przemowę do obecnych miał naczelnik powiatu Kru¬szynskij. Obecnie znajduje się w szpitalu 7-u chorych”. Warunki higieniczne pozo¬stawiały jednak wiele do życzenia.
Franciszek Rajkowski był znakomitym lekarzem, ale nie ograniczał się tylko do swojej profesji. Był inicjatorem wielu poczynań na niwie zarówno społeczno-gospodarczej, jak też kulturalnej naszego miasta. Był założycielem i udziałowcem Spółki Akcyjnej Fabryki Cukru, która powstała na terenie jego majątku w Szczurzynie. Odegrał też znaczącą rolę w powstaniu i funkcjonowaniu Ciechanowskiej Straży Ogniowej. Dzięki jego inicjatywie powstało Towarzystwo Wzajemnego Kredytu, którego był pierwszym prezesem. Z jego osobą wiąże się tez powstanie w Ciechanowie Oddziału Towarzystwa Kultury Polskiej i Domu Ludowego, na którego siedzibę prze¬znaczył połowę swojego domu.
Był głównym inicjatorem i realizatorem testamentu Tomasza Klonowskiego, dotyczącego powstania szkoły rolniczej w Sokołówku. Swoją wrażliwość na sztukę wykazał, obejmując mecenat nad Bolesławem Biegasem i Henrykiem Kuną.
Zmarł w glorii 15 października 1908 r. „Głos Płocki” pisał wówczas m. in. „ … zmarł w Ciechanowie, przeżywszy lat 59 Dr Fr. Rajkowski, Urodzony w Ziemi Ciechanowskiej, syn niezamożnych rodziców z pod strzechy wieśniaczej, przy silnej woli i energicznej pracy, zdołał chlubnie ukończyć wydział medycyny w Szkole Głównej, po czym odbywszy kampanię na wojnie tureckiej, osiadł w Ciechanowie i oddał się pracy lekarskiej”.
Po kilku latach praktyki, wzbudził w całej okolicy takie zaufanie, że pomimo usilnej pracy nie wszystkich mógł obsłużyć, bo też nieboszczyk nie poprzestał na wiedzy, nabytej w Szkole Głównej, lecz całe życie śledził za postępem nauki lekarskiej i nie obcą mu była żadna metoda leczenia… „Bezinteresowny, widzący w każdym tylko chorego, bez względu czy płacił mu grosze, czy ruble, uratował tysiące ludzi. Nie potrzebował tępić znachorstwa, bo jako dobry i troskliwy lekarz i znakomity djagnosta, gromadził do siebie chorych z całego Mazowsza…”
Od 1981 r. uchwałą Zarządu Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej co roku przyznawana jest nagroda Jego imienia najbardziej zasłużonemu ciechanowianinowi.