W 500. rocznicę śmierci ostatniego mazowieckiego Piasta

Data 10 marca 1526 zapisała się w historii Polski i Mazowsza jako cezura ostatecznie zamykająca wielowiekowy rozdział niezależności dzielnicowej. Śmierć Janusza III, ostatniego męskiego przedstawiciela linii książąt mazowieckich z dynastii Piastów, wywołała nie tylko wstrząs polityczny, ale stała się bezpośrednią przyczyną inkorporacji Mazowsza do Korony Królestwa Polskiego. Wraz z młodym księciem, w tajemniczych okolicznościach, wygasła dynastia, która przez ponad trzysta lat budowała odrębną tożsamość regionu, balansując między suwerennością a bliskimi relacjami z Krakowem. Równo pięć wieków temu w nocy z 9 na 10 marca w zamku książęcym w Warszawie zmarł bezpotomnie książę Janusz III ostatnia latorośl dynastii. Niespełna półtora roku wcześniej- 8 sierpnia 1524 roku – nagle zaniemógł i umarł jego brat książę Stanisław. Nagłe śmierci ostatnich Piastów w tak krótkim czasie wywołały na Mazowszu wstrząs, który szybko przerodził się w głośne oskarżanie o otrucie. Podejrzenia te, padające zarówno na ambitną szlachtę, jak i kręgi dworskie stały się fundamentem jednej z najbardziej fascynujących zagadek kryminalnych polskiego renesansu, w której lęk przed utratą suwerenności splótł się z ludową nieufnością.

Dziś już wiemy, że wersji na temat śmierci ostatnich książąt Mazowsza jest wiele, ale nie potwierdzają się żadne z przyjętych przyczyn, takich jak: hulaszczy tryb życia, opilstwo czy choroby weneryczne. Nie zmarli, jak wielu badaczy sądziło, na gruźlicę, wykluczono też użycie arszeniku jako trucizny. Należy uznać więc, że śmierci ostatnich książąt nadal pozostają niewyjaśnione.

Jednak wyobraźmy sobie jakie nastroje panowały wśród szlachty mazowieckiej w chwili ogłoszenia śmierci ostatniego męskiego potomka dynastii. Żal po stracie księcia mieszał się z paniką polityczną i nieufnością do Korony. Szlachta była przekonana o morderstwie, co doprowadziło do samosądów i licznych teorii spiskowych. Jedna z nich oskarża medyka książęcego Baltazara Smosarskiego o udział w śmierci książąt mazowieckich. Niektórzy znawcy tematu przypisują medykowi, że ten przymykał oko na lekarstwa z trucizną sporządzoną przez aptekarza Jana Alantsee z Płocka, którymi byli podtruwani książęta. Rzekomym motywem miał być awans do godności lekarza królewskiego. O ile przy nagłej śmierci Stanisława nie szemrano, to kiedy zaniemógł książę Janusz, pojawiły się wśród możnych warszawskich podejrzenia o otruciu książąt. Chorobę Janusza zaczęto kojarzyć z wcześniejszą śmiercią Stanisława. Znana jest relacja anonimowego autora (prawdopodobnie księdza Stanisława Górskiego), że sprawczynią otrucia Piastów mazowieckich była Katarzyna Radziejowska, przebywająca na dworze Anny Radziwiłłówny. Katarzyna, prócz tego że była damą dworu, była też kochanką obu książąt. Kochanką z ambicjami zostania księżną mazowiecką, czemu sprzeciwiała się ich matka. Według wspomnianej niżej relacji, z powodu tego sprzeciwu Radziejowska zdecydowała się na otrucie książąt. Do spisku wciągnęła wiele osób, w tym Piotra Jordanowskiego, starostę w Błoniu, oraz jego zaufanego Mikołaja Mrokowskiego, którzy – wykorzystując pobyt księcia Stanisława w tamtejszym dworze – do przygotowanego posiłku dodali truciznę (sporządzoną podobno przez dostawcę leków Włocha Jana Alantsee, zaprzyjaźnionego ze Smosarskim), która spowodowała rychły zgon księcia. Kiedy po śmierci Stanisława jego brat Janusz obiecał Katarzynie oddać Błonie, a obietnicy nie dotrzymywał, Katarzyna postanowiła otruć również Janusza, ponownie z pomocą Piotra Jordanowskiego i innych dworzan. Gdy sprawa wyszła na jaw, jeszcze za życia księcia Janusza (czyli za jego wiedzą i przyzwoleniem, bo już w lutym 1526 roku), Jordanowskiego torturowano i ścięto na ciechanowskim zamku. Następnie Katarzyna, z pomocą szlachcianki Anny Kliczewskiej, namówiła dworzan: Piotra puszkarza i Macieja medyka do dalszego podtruwania księcia. Po śmierci księcia Janusza, Kliczewska i jej pomocnica piekarka zostały spalone żywcem, resztę posądzonych o udział w morderstwie szykanowano, torturami wymuszano zeznania a potem publicznie tracono, dla zaspokojenia tłumu żądnego pomszczenia książąt. Główni podejrzani wyszli z tego obronną ręką. Wojewodzianka Radziejowska uciekła tam, dokąd jurysdykcja mazowiecka nie sięgała – pod władzę króla na terytorium Korony Polskiej. Jakiś czas potem poślubiła Konrada Obojskiego, przedstawiciela jednej ze znakomitszych mazowieckich rodzin. Jan Alantsee uciekł z kraju przed samosądem pod ochroną królewskiego listu żelaznego. Gdy sprawa przycichła, wrócił do Płocka, gdzie został burmistrzem. Niedługo później przeniósł się do Krakowa, tam – ciesząc się specjalnymi względami królowej Bony – stał się założycielem zamożnej dynastii patrycjuszowskiej.

Smosarskiemu winy nigdy nie udowodniono, dodatkowo na jego korzyść działał zapis księcia Janusza III w dyktowanym 4 marca 1526 roku testamencie: „…Ittem domino Baltasaromedicinedoctori, habendo respectum ad ipsiusservitia, dedit et testamentaliterlegavitcentumsexagenasgrossorum in mediisgrossis”, co znaczy:

„Następnie, panu Baltazarowi, doktorowi medycyny, przez wzgląd na jego służbę, zapisał w testamencie i podarował sto sześćdziesiąt kop groszy w półgroszach”.

Mimo ciężkiego przebiegu choroby na ciele, będąc zdrowy na umyśle i dobrej pamięci, książę w testamencie nie zapomniał o zasługach swojego medyka zapisując mu 160 kop groszy.

Z uroczystym pochówkiem ostatniego Piasta czekano aż do przyjazdu króla Zygmunta Starego, który dotarł do Warszawy 25 sierpnia, aby dokonać objęcia w posiadanie Księstwa Mazowieckiego po lennikach – książętach. Monarcha odebrał przysięgę wierności od zgromadzonych w Dworze Wielkim przedstawicieli sejmu mazowieckiego, a siostrze zmarłych braci – księżnie Annie – zabezpieczył byt i rezydencję w Dworze Mniejszym Zamku. Spekulacje na temat otrucia książąt nie milkły, zatem król powołał komisję śledczą, której zadaniem miało być zbadanie ciała zmarłego, a przede wszystkim wyciszenie plotek. Na polecenie króla sekcję zwłok księcia Janusza przeprowadził (dopiero na początku 1528 roku) nie kto inny, jak jego nadworny lekarz – Baltazar Smosarski. Negatywny wynik sekcji był zgodny z oczekiwaniami dworu królewskiego i rzekomo miał się przyczynić do wzbogacenia medyka. Na podstawie badań komisji śledczej król Zygmunt wydał edykt (w lutym 1528 roku), w którym zapisano, że książę Janusz III „… nie sztuką ani sprawą ludzką, lecz z woli Pana Boga Wszechmogącego z tego zszedł świata i umarł”.

Nagrobek Janusza III i jego brata Stanisława znajduje się w katedrze św. Jana chrzciciela w Warszawie.

Nagrobek ostatnich książąt mazowieckich – Stanisława (zm. 1524) i Janusza (zm. 1526) w katedrze w Warszawie,
Rys. Michała Stachowicza, 1818; Biblioteka Narodowa

Bibliografia:

J. Grabowski, Poczet książąt i księżnych mazowieckich, Avalon, Kraków 2019.
K. Jasiński, Okoliczności śmierci ostatnich książąt mazowieckich, „Rocznik Polskiego Towarzystwa Heraldycznego”, Warszawa 1997.
J. Tęgowski, Testament ostatniego Piasta mazowieckiego, „Przegląd Historyczny” 1996/1.

kustosz Agnieszka Magalska-Banach