W 163. rocznicę Powstania Styczniowego – z jego bohaterami
Opublikowano:
Z okazji 163. rocznicy Styczniowej Insurekcji, Muzeum Szlachty Mazowieckiej oddało hołd jego bohaterom. Uczestnicząc w ogólnych uroczystościach przygotowanych przez lokalne władze samorządowe i organizacje społeczne, zapalono znicz pamięci pod pomnikiem Tomasza Kolbe (1828-1863) – naczelnika wojennego ówczesnego pow. przasnyskiego (obejmującego również ciechanowski), nieprzeciętnego dowódcy wielu walk i potyczek, który zginął śmiercią bohatera 5.05.1863 r. w słynnej bitwie pod Rydzewem, pochowany z honorami na cmentarzu w Unierzyżu.
Pamiętaliśmy także o naszych bohaterach spoczywających na cmentarzu przy ul. Płońskiej: Antonim Roszko (1840-1922), który przeżył syberyjską katorgę i ks. Remigiuszu Jankowskim (1844-1928), zasłużonym proboszczu ciechanowskiej parafii farnej, który w Powstaniu miał również swój udział.
Niezwykle cenną pamiątką, którą posiadamy w swoich zbiorach, jest czapka weterana Powstania Styczniowego, niepozwalająca również zapomnieć o jego właścicielu. Należała do Franciszka Steckiego h. Radwan (1843-1930), ur. w Nicku, k. Zielunia, w pow. mławskim, syna Ignacego Steckiego (częściowego właściciela tej miejscowości) i Katarzyny Napierskiej. Uczęszczał on do Szkoły OO. Reformatów w Żurominie, przygotowującej do seminarium duchownego. Gdy wybuchło Powstanie, miał 20 lat, zdaną maturę i przygotowywał się do czynnej walki z wrogiem o niepodległość. Tworząc wraz z kolegami szwadron, przedostał się do Prus, do swojego wuja I. Mieczkowskiego, właściciela Ciborza k. Lidzbarka Welskiego , który organizował oddziały kawalerii, walczące w pobliżu granicy pruskiej. Franciszek uczestniczył na czele jednego z oddziałów w kilku bitwach i potyczkach, m.in. pod Lubowidzem, Poniatowem. Natomiast w dniu 10 sierpnia 1863 r. w bitwie pod Chromakowem został ciężko ranny bronią sieczną, którą Kozacy zadali mu ponad 30 kutych ran. Miał min. obcięte palce u obu rąk i nos oraz wybitych 8 zębów. Zabrany przez ojca z pola bitwy, ukrywany był u wuja w Ciborzu, leczony w szpitalu w Brodnicy. Po powrocie, poszukiwany przez władze rosyjskie, musiał się ukrywać. W stroju kobiecym przekroczył granicę pruską. Ratując go przed zsyłką na Sybir, ojciec poświęcił niemal cały swój majątek.
Gdy w roku 1905 wybuchła rewolucja, nadal był aktywny niepodległościowo, organizując polskie oddziały powstańcze. Natomiast w czasie I wojny światowej, w 1916 r. za zezwoleniem landrata w Mławie, zorganizował w Nicku szkołę dla dzieci, w której uczył do momentu powołania szkoły powszechnej. Cieszył się wielkim autorytetem. Po śmierci żony (w 1923 r.) zamieszkał u swoich krewnych w Żurominie, a następnie Działdowie, gdzie zmarł i został pochowany. Odznaczony Krzyżem Niepodległości z Mieczami.
Jedną z najcenniejszych po nim pamiątek jest wspomniana czapka weterana, którą przechowywał jego wnuk Walenty Defański. Od 1939 r. do lat 70. XX w. przebywała u krewnych w Chicago, utrwalając z pokolenia na pokolenie pamięć o wielkim przodku . W 1987 r. została przez tegoż wnuka przekazana naszemu Muzeum. Znalazła tu godne miejsce, eksponowana z pietyzmem na organizowanych przez nas z wielkim rozmachem wielu wystawach poświęconych Powstaniu Styczniowemu: w 140, 150 i 160 rocznicę jego wybuchu. Utrwalona też w publikacji Niechaj Polska zna , jakich synów ma. W 150. Rocznicę Powstania Styczniowego na północnym Mazowszu.
Pamięć o niezwykłym Powstańcu i jego czapce weterana trwa. Latem ubiegłego roku odwiedziła nas jego prapraprawnuczka Melanie Michalak z Chicago, której nie dane było wcześniej oglądać tej cennej pamiątki. Historię zacnego Przodka poznała dzięki swojej babci. Będąc z wizytą rodzinną w Polsce, przyjechała do nas ze swoją krewną z Warszawy , Anną Dymińską i jej synami. Rodzina miała możliwość osobiście ją zobaczyć i podziwiać. Jak mówiła Melanie, było to dla niej wielkim marzeniem , które się spełniło. Była nam bardzo wdzięczna, a radość była obopólna. Wizyta odbyła się w scenerii zamku, bo tam w tej chwili eksponat jest przechowywany.
Pięknie dziękujemy raz jeszcze za niezwykłe spotkanie, z bohaterem Powstania Styczniowego w tle.
Gloria Victis!
Bogumiła Umińska






