Sztuka okopowa i jej walory użytkowo-dekoracyjne

Sztuka okopowa to zjawisko, które narodziło się podczas konfliktów zbrojnych. Dziś kojarzone jest nieodłącznie z I wojną światową, ale jej ramy czasowe są znacznie szersze. Tego typu elementy znajdujemy już w kulturach starożytnych, aż po współczesne pole walki.

Aby zdefiniować pojęcie sztuki okopowej, musimy powołać się na definicję stworzoną przez Nicholasa Saundersa, angielskiego badacza, zajmującego się tą problematyką – „sztuką okopową są wszystkie przedmioty wykonane przez żołnierzy, w tym jeńców wojennych oraz cywili, z materiałów użytkowanych przez armię na danym terenie działań zbrojnych lub w związku z ich skutkami”.

Jednymi z kluczowych aspektów tego typu twórczości są głęboko zakorzeniona praktyczność,  kreatywność oraz  chęć posiadania czegoś unikatowego i niepowtarzalnego.

W warunkach frontowych, gdzie brakowało podstawowych dóbr, ta forma artyzmu pozwalała na wyzwolenie emocji, personifikację otoczenia oraz handel pomiędzy żołnierzami. Była to sztuka, która pomagała przetrwać w nieludzkich warunkach, a także wyrażała tęsknotę za  domową codziennością i bliskimi.

Wytwarzane przez żołnierzy obiekty, prezentowane były niemal natychmiast na wystawach m.in. w Paryżu (1915) czy Londynie (1917). Wśród uczestników paryskiej wystawy  byli Auguste Renoir, Auguste Rodin, Rene Lalique, którzy oceniali prace i zbierali pieniądze na rzecz żołnierzy i ich rodzin.

Do dzisiaj z pobojowisk trafiają do codziennego użytku przedmioty wykonane z materiałów ogólnodostępnych podczas trwania działań wojennych. Sztuka okopowa najczęściej jest anonimowa – frontowi artyści bardzo rzadko podpisywali swoje wyroby z obawy przed konsekwencjami, ponieważ materiał, z którego tworzyli, był własnością armii, a jego przywłaszczenie niosło za sobą karę. Przedmioty wytwarzane były zarówno w okopach, jak i na tyłach. Katalog powstających wyrobów był bardzo różnorodny: gwizdki z łusek karabinowych, które służyły do komunikacji pomiędzy oficerem czy podoficerem a szeregowym żołnierzem. Wytwarzano pędzle do golenia, przybory do pisania, popielniczki, zapalniczki, pierścionki, noże okopowe, ramki na zdjęcia czy wazony. Ozdabiano różnymi wzorami menażki, manierki. Swoistym wyrobem były przedmioty kultu, krzyże i kapliczki.  Wojna nie odbierała potrzeby bliskości sacrum, wręcz przeciwnie – w obliczu śmierci duchowe poszukiwanie Boga znajdowało ujście w improwizowanej twórczości.

Po zakończonych bitwach pozostawało dużo materiałów wojennych, które wykorzystywane  były przez ludność cywilną i przydawały się w gospodarstwach domowych jako narzędzia. Dochodziło do transformacji przedmiotów niosących zniszczenie w elementy służące człowiekowi w czasie pokoju.

Wśród niemal czterystu obiektów prezentowanych na wystawie „Sztuka Okopowa ze zbiorów dr. hab. Wiktora Szymborskiego prof. UJ.” uwagę zwraca para wazonów, które wykonane są z brytyjskich łusek artyleryjskich od armaty 18-funtowej, wyprodukowanej w 1915 roku. Wazony, utrzymane w stylu secesyjnym, są starannie zdobione za pomocą zaostrzonego rylca. Secesja inspirowana naturą, często wykorzystywała wizerunek nagiej kobiety symbolizującej nowoczesność, erotyzm i alegorię kobiecej siły. Ciało pokazane w sposób zmysłowy, z falującymi włosami, wijącymi się liniami, ubogacone elementami florystycznymi. Postacie kobiece na wazonach ujęte są w dynamicznych, niemal tanecznych ruchach, co nadaje im charakteru typowego dla secesyjnych femme fatale lub mitologicznych bogiń.

Pozostaje pytanie czy „artysta” je tworzący był  świadomy stylu, w jakim tworzył, czy tylko kierował się ówczesną modą?

Anonimowa kobieta, której kształty zostały utrwalone na metalowej łusce, dały jej nieśmiertelność, a autorowi być może przypominały o bliskiej osobie, tak wszak że dalekiej, bo pozostającej w domu.

Kustosz Dariusz Krawczyk