Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Dzisiaj, 13 kwietnia przypada Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Delegacja Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie złożyła kwiaty pod Krzyżem Katyńskim, znajdującym się u podnóża Farskiej Góry. Umieszczono tam ponad 30 nazwisk mieszkańców Ziemi Ciechanowskiej, spośród blisko 22 tys. obywateli polskich zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 roku na polecenie najwyższych władz Związku Sowieckiego.

Dzień ten ustanowiono uchwałą Sejmu RP z dnia 14 listopada 2007 roku. Obchodzony jest w rocznicę ogłoszenia przez Niemców 13 kwietnia 1943 roku informacji o odnalezieniu w Katyniu masowych grobów polskich oficerów. Natomiast w dniu 18 kwietnia 1943 roku w Ilustrowanym Kurierze Polskim  Nr 16, gadzinowej prasie wydawanej w okupowanej Polsce (na terenie Generalnego Gubernatorstwa) w artykule zatytułowanym Oficerowie polscy ofiarami okrucieństw bolszewickich zamieszczono następującą relację: W Gniazdowie (Katyniu) pod Smoleńskiem odkryto groby zbiorowe polskich oficerów, wziętych do niewoli sowieckiej w roku 1939. Jeńców umieszczono najpierw w obozie w Kozielsku koła miasta Oreł, a z wiosną roku 1940 zamordowali ich bolszewicy na Koziej Górze w Gniazdowie (Katyniu). Zamordowani leżeli w kilku warstwach jedni na drugich, twarzą na dół i wszyscy zginęli od wystrzałów w tył głowy. Niektórzy mieli ręce związane lub worki na głowach naciągnięte. Dotychczas wykopano i zidentyfikowano kilkuset oficerów. Na podstawie dotychczasowych danych liczbę wszystkich pomordowanych oblicza się na dziesięć do dwunastu tysięcy. Relacjonowane zdarzenia przedstawiono oczywiście w odpowiednim kontekście propagandowym, w szczególności zaniżając w znacznym stopniu liczbę ofiar, gdyż w grobach w Katyniu odnaleziono faktycznie ok. 4400 ciał oficerów.

Ofiarami zbrodni byli oficerowie Wojska Polskiego, funkcjonariusze Policji Państwowej, Straży Granicznej, Korpusu Ochrony Pogranicza, Służby Więziennej oraz inżynierowie, lekarze, prawnicy, ziemianie, nauczyciele, artyści, urzędnicy i inni. Tworzyli elitę przedwojennej Polski. Po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. zostali wzięci do niewoli i jako jeńcy wojenni osadzeni w obozach specjalnych obok wspomnianego wyżej Kozielska, także w Starobielsku i Ostaszkowie. Wśród ofiar znalazło się ponad 7 tys. osób (wojskowych i cywilów) bez statusu jeńca, których aresztowano i przetrzymywano w więzieniach NKWD na terenach dawnych wschodnich województw II RP, wtedy okupowanych przez ZSRR.

Decyzja o ich wymordowaniu zapadła na szczeblu najwyższych władz ZSRR na podstawie uchwały Biura Politycznego KC WKP (b) z 5 marca 1940 roku. Egzekucje były przeprowadzane od kwietnia do maja 1940 r.

Obywatele polscy na podstawie list dyspozycyjnych byli przewożeni na miejsca straceń. Jeńcy (ok. 4400) z obozu w Kozielsku zostali zgładzeni w Katyniu. Ze Starobielska (ok. 3800 jeńców) zamordowani w Charkowie i pochowani w Piatichatkach (przedmieścia Charkowa). Z Ostaszkowa (ok. 6300 jeńców) rozstrzelani w Kalininie (dzisiaj Twer) i pogrzebani w Miednoje. W Bykowni na Ukrainie spoczywa część więźniów z tzw. listy ukraińskiej (lista obejmuje łącznie 3435 nazwisk), zamordowanych w Kijowie, Chersoniu i Charkowie. Więźniowie z tzw. listy białoruskiej (3870 nazwisk) straceni w Mińsku na Białorusi, zostali zakopani prawdopodobnie w Kuropatach.

Związek Radziecki oficjalnie przyznał się do dokonania zbrodni dopiero po pół wieku od jej popełnienia, 13 kwietnia 1990 roku.

Oddając hołd wszystkim pomordowanym przypominam sylwetkę jednej z Ofiar – Zbigniewa Stefana Biechońskiego (starszego posterunkowego PP), byłego ucznia ciechanowskiego Gimnazjum im. Z. Krasińskiego.

ZbigniewBiechoński lata 30. XX w.

Urodził się 11 lutego 1907 r. w Dąbrowie Górniczej jako syn Adama i Ludwiki z Rybickich. W 1914 r. razem z rodzicami zamieszkał w Warszawie. W czasie I wojny światowej rodzice z czworgiem małych dzieci osiedli się w Ciechanowie, gdyż w Warszawie brakowało wtedy żywności. W trakcie nauki szkolnej aktywnie udzielał się w harcerstwie. W 1919 r. nagle zmarł mu ojciec. Warunki materialne rodziny po śmierci ojca były bardzo ciężkie, dlatego Zbigniewem zaopiekował się wuj Jerzy Biechoński, funkcjonariusz Policji Państwowej. Prawdopodobnie z jego inicjatywy podjął później naukę w renomowanej Normalnej Szkole Fachowej dla Szeregowych Policji Państwowej w Mostach Wielkich (dawne woj. lwowskie, pow. żółkiewski, obecnie Ukraina, obwód lwowski, rejon szeptycki), którą ukończył 20 lutego 1935 r. Kurs szkoleniowy dla przyszłych policjantów trwał 5-miesięcy. Szkoła działała w latach 1929-1939 i cieszyła się wielkim międzynarodowym uznaniem. Po zakończeniu edukacji przydzielony został do Komendy Powiatowej w Radomsku. Później przeniósł się do Rawy Mazowieckiej, gdzie pracował w Komendzie Powiatowej Policji Państwowej. Przed wybuchem II wojny światowej zawarł związek małżeński (w II kwartale 1939 r.). Po agresji Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 r., gdy cała komenda była zmobilizowana, on pełnił tam nadal służbę jako szofer. Policjanci wraz rodzinami udali się w kierunku wschodniej granicy. Dotarli pod Łuck, gdzie w jednej z wiosek zostały rodziny, natomiast mężczyźni sami wyruszyli do Łucka. Podczas wyprawy policjanci zginęli w tajemniczych okolicznościach, do końca niewyjaśnionych. Dostali się do sowieckiej niewoli (po 17 września 1939 r.). Ostatnia ustna widomość o zaginionych pochodziła z Ostaszkowa. List pisany przez żonę oraz próby uzyskania informacji przez PCK co do dalszych losów Zbigniewa pozostały bez rezultatu.

Zbigniew Stefan Biechoński widnieje na liście wywozowej z Ostaszkowa pod Nr L. 033/2 (18), 4855. Zamordowany został przez NKWD w Kalininie (Twer) w 1940 r. Spoczywa na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje.

Pozostawił żonę Natalię i osierocił córkę Irenę.

Jego nazwisko umieszczono obok innych ponad 30. Ofiar mordu katyńskiego z Ziemi Ciechanowskiej na tablicy pamiątkowej, ufundowanej przez TMZC, odsłoniętej w 50. rocznicę zbrodni (1990 r.), wmurowanej w kościele św. Tekli w Ciechanowie. Tablica z nazwiskami pomordowanych oraz trzy urny z ziemią pochodzącą z cmentarzy w Katyniu, Miednoje i Charkowie, znajdują się na prawej ścianie w kościele poklasztornym. Naszego bohatera upamiętniono również na granitowej płycie z nazwiskami Ofiar, umieszczonej obok wspomnianego na wstępie Pomnika Katyńskiego usytuowanego przy ciechanowskim Kościele Farnym.

kustosz Urszula Adamiak