Konferencja pn. „Aleksandra z Sędzimirów Bąkowska (1851-1926) mazowiecka pozytywistka i tłumaczka – w 100. rocznicę śmierci”
Opublikowano:
W dniu 8 maja 2026 r. w Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie – Oddział Muzeum Pozytywizmu w Gołotczyźnie odbyła się konferencja popularno-naukowa Aleksandra z Sędzimirów Bąkowska (1851-1926) mazowiecka ziemianka pozytywistka i tłumaczka – w 100. rocznicę śmierci.
Konferencję poprzedziła uroczysta Msza św. w Kościele p.w. Przemienienia Pańskiego w Sońsku w intencji ś.p. Aleksandry Bąkowskiej, którą odprawił proboszcz ks. kan. Krzysztof Jaroszewski, w koncelebrze z ks. kan. Zbigniewem Adamkowskim, emerytowanym proboszczem ciechanowskiej „Fary”. We mszy św. uczestniczył m.in. Dyrektor Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Aleksandra Świętochowskiego w Gołotczyźnie Marek Rutkowski wraz z uczniami i pocztem sztandarowym Szkoły, Prezes Związku Piłsudczyków RP Oddział w Ciechanowie Bolesław Ozdarski, przedstawiciele różnych instytucji i rodziny. Następnie złożono kwiaty na grobie ś.p. Lucyny Janikowej – kustosz jej pamięci, z udziałem jej córki Joanny Iwanickiej.
Aleksandra z Sędzimirów Bąkowska (1851-1926) ur. w Ślubowie, pow. pułtuskim w zamożnej i patriotycznej rodzinie ziemiańskiej. W domu rodzinnym otrzymała staranne wykształcenie, które kontynuowała na 5-letniej Pensji Pauliny Karowowej w Warszawie, otrzymując jednocześnie znakomitą znajomość języka angielskiego i francuskiego.
Po dziewięciu latach nieudanego małżeństwa z Janem Kazimierzem Bąkowskim, właścicielem Ożarowa w pow. wieluńskim, przeniosła się do Warszawy, gdzie kontynuowała swoje zainteresowania nowym wówczas nurtem w filozofii i literaturze, jakim był pozytywizm. W 1883 r. zakupiła Gołotczyznę, która stała się jej głównym miejscem zamieszkania. Skoncentrowała się na czytaniu i tłumaczeniu artykułów i dzieł zachodnich antropologów, socjologów i etnologów, m.in. K. Darwina, W. Lemańskiego, L.H. Morgana i E.B. Tylora. Treściami ich była osobiście zainteresowana. Wówczas też związała się z kręgiem pozytywistów warszawskich, na czele z Aleksandrem Świętochowskim, redaktorem „Prawdy”. Na jej łamach wkrótce zaczęły ukazywać się jej tłumaczenia artykułów zachodnich myślicieli. W 1887 r. nakładem tej redakcji ukazało się jej tłumaczenie „Społeczeństwo pierwotne„ L.H. Morgana, a w 1889 r. „Antropologia…” E.B. Tylora. Jej przekłady stały się swoistym transferem programów prezentowanych dziedzin nauk na grunt Królestwa Polskiego. Zainspirowały ją także do zaangażowania się w ruch emancypacyjny kobiet.
Wkrótce związała się także z zaraniarskim ruchem ludowym, m.in. Maksymilianem Malinowskim, a także Jadwigą Dziubińską. Prowadzona przez nich działalność oświatowa na rzecz młodzieży wiejskiej, stała się genezą otwarcia w 1909 r. w jej dworze w Gołotczyźnie pierwszej na Mazowszu a drugiej w Królestwie Polskim Szkoły rolniczej dla dziewcząt pod nazwą Ferma Praktyczna Gospodarstwa dla Dziewcząt Wiejskich. Natomiast w 1913 r. wspólnie z Aleksandrem Świętochowskim otworzyła analogiczną Szkołę rolniczą dla chłopców „Bratne”. Obydwie uposażyła odpowiednimi areałami ziemi. Szkoły te dawały praktyczne wykształcenie, a w konspiracji także ogólne humanistyczne. W 1920 r. z woli Aleksandry Bąkowskiej i Aleksandra Świętochowskiego zostały upaństwowione, przekazane pod pieczę Ministerstwa Rolnictwa. Ostatnia z nich , w unowocześnionej przez lata formie trwa do dzisiaj. Aktualnie też, na gruntach przekazanych przez Aleksandrę Bąkowską w 1921 r. z przeznaczeniem na budowę Kolonii dla Inwalidów Wojennych funkcjonuje Zespół Placówek w Gołotczyźnie, służąc młodzieży.
KONFERENCJA
Jej spuścizna duchowa i materialna była tematem zorganizowanej konferencji. Uczestniczył w niej Pan Jacek Sędzimir – przedstawiciel rodu oraz dziesięciu Prelegentów, którzy zaprezentowali wyniki swoich solidnych badań. Pozwoliły one na przedstawienie życia i działalności Aleksandry Bąkowskiej z szerokiej perspektywy, z pojawieniem się wielu nowych, nie funkcjonujących w dotychczasowej literaturze przedmiotu informacji.
Adam Pszczółkowski – historyk, genealog, badacz szlachty polskiej, reprezentujący Związek Szlachty Polskiej i PAN, w oparciu o szerokie i wnikliwe prace badawcze wieloaspektowo zaprezentował przodków Aleksandry Bąkowskiej. Przedstawił ich zarówno po kądzieli – Dembińskich, jak też mieczu – Sędzimirów, wskazując ich drogi dojścia do urzędów i dóbr ziemskich. Nie zabrakło także szczegółowych wywodów genealogicznych ze strony jej obojga rodziców, miejscach pochówków, związanych przede wszystkim z klukowskim cmentarzem, ale nie tylko. Swoje miejsce znalazła tu także sama Aleksandra i jej mąż Jan Kazimierz Bąkowski. Prelegent w swoim wystąpieniu wprowadził wiele nowych faktów z ich życia, dot. m.in. wykształcenia – Aleksandry jako absolwentki cenionej 5-letniej warszawskiej Pensji Pauliny Krakowowej i jej męża – jako absolwenta chemii na Politechnice w Heidelbergu. Przedstawił jednocześnie właściciela dóbr ożarowskich z nowej, pozytywnej perspektywy, odmiennie, niż funkcjonuje on w dotychczasowej literaturze przedmiotu.
Pisząca te słowa, inicjatorka i organizatorka konferencji, zaprezentowała Sędzimirów ze Ślubowa, miejscu urodzenia naszej bohaterki. Linię tę zapoczątkował jej ojciec Aleksander Telesfor Sędzimir poprzez małżeństwo z Karoliną z Dembińskich 1.v. Kozarzewską, właścicielką tych dóbr. Nawiązując do dziada A. Bąkowskiej po mieczu, cenionego sędziego Trybunału Departamentu Płockiego i obrońcy Płocka w 1809 r., wprowadziła jednocześnie w klimat strzegocińskiego dworu Wołłowiczów i Sędzimirów. Opierając się o spuściznę rodzinną ostatniego z rodu Sędzimirów – Pana Jacka Sędzimira, syna ostatniego właściciela Ślubowa a także ikonografię udostępnioną przez Panią Aleksandrę Zawadzką ( prawnuczkę ulubionej bratanicy A. Bąkowskiej – Anny z m. Różańskiej), a także przeprowadzone badania archiwalne – wprowadziła w klimat ślubowskiego dworu od poł. XIX w. do II wojnę światową.
Honorowym Gościem konferencji i jednocześnie Prelegentem był Pan Jacek Sędzimir, urodzony w 1927 r. Ślubowie, rodzinnym dworze Aleksandry Bąkowskiej. Jest synem Jana Józefa (1899-1940), ostatniego (wraz z bratem Bronisławem) właściciela tych dóbr, absolwenta SGGW, zamordowanego w Katyniu jako oficera 1 Pułku Strzelców Konnych ( uczestniczącego w Kampanii Wrześniowej 1939 r.). W rozmowie, którą poprowadził red. Piotr Szymon Łoś z RDC, sędziwy Pan Sędzimir, z fotograficzną wręcz pamięcią i serdecznością wspominał swoich rodziców. Skierowana uwaga na mamie – Helenie z Młynarskich, która była bratanicą i wychowanką sławnego dyrygenta, dyrektora Opery i Filharmonii Warszawskiej, Emila Młynarskiego, pozwoliła wywołać wspomnienia związane z tą rodziną. Pan Sędzimir w rozmowie z red. Piotrem Łosiem chętnie wracał również pamięcią do swojej redakcyjnej pracy w „Słowie Powszechnym”, które , jak podkreślił Piotr Łoś ,”chociaż było swoistym i kontrowersyjnym mariażem władzy ludowej ze środowiskiem księży „patriotów” i potężną ekonomicznie spółką Inco-Veritas, to jednak dawało możliwość przetrwania niejednej osobie ze środowiska ziemiańskiego, wyrzuconego ze swoich domów.
Pewnym akcentem historii funkcjonowania „ślubowskich” dóbr Aleksandra i Karoliny Sędzimirów było wystąpienie Adama Kocha, mieszkańca Słończewa. Miejscowość ta była wówczas ich częścią. Prelegent w oparciu o badania archiwalne, biblioteczne , jak też przekazy rodzinne – na tle przybliżonej historii Słończewa zaprezentował swoich przodków, którzy zatrudnieni byli w ich dobrach, najpierw Koźniewie, a potem Słończewie. Pochodzili z drobnej, okolicznej szlachty. Mieli swój udział także w budowie kościoła w Szyszkach w latach 80. XIX w., gdzie przewodniczącym Komitetu jego budowy był Stanisław Sędzimir, brat Aleksandry Bąkowskiej.
Okres „ożarowski” Aleksandry Bąkowskiej, obejmujący lata 1869-1878 , związany z jej pobytem u męża Jana Kazimierza Bąkowskiego przybliżył dr Jarosław Eichstaedt z Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie. Jak podkreślił Prelegent, był on dla niej trudnym epizodem, czasem zderzenia z realnym bytem, który przypłaciła cierpieniem, utratą złudzeń. Ale to tu właśnie też zrodził się w niej bunt, który inspirował do nowych działań i towarzyszył jej do końca życia. Mogliśmy poznać historię ożarowskich dóbr K. Bąkowskiego, które należały do większej własności ziemskiej, a jego ród do znaczących w rejonie wieluńskim. Uwaga skupiona była jednak na sędziwym wówczas doktorze Władysławie Wilczyńskim, cenionym lekarzu powiatowym, zaprzyjaźnionym z rodziną Bąkowskich, który dla Aleksandry w czasie jej pobytu u boku męża, był jedyną „bratnią duszą”, podzielającą jej prospołeczne poglądy i naukowe zainteresowania.
Prof. dr hab. Agata Zawiszewska-Semeniuk z Instytutu Literatury i Nowych Mediów Uniwersytetu Szczecińskiego zaprezentowała postać Aleksandry Bakowskiej poprzez jej przekłady dzieł czołowych reprezentantów zachodniej antropologii, socjologii i etnologii –E. B. Tylora, L.H. Morgana, K. Darwina, H. Spencera, G.L. Gomme – tworząc tym samym obraz naszej bohaterki nie tylko jako nieprzeciętnej tłumaczki pod względem umiejętności językowych. Nie były one bowiem „neutralnym pośrednictwem”, jak podkreśliła Profesor , lecz „częścią programu modernizacji społeczeństwa polskiego – programu, który łączył kult nauki i wiedzy, pozytywistyczną pracę u podstaw, zainteresowanie ludem, krytykę patriarchalnych instytucji i wrażliwość emancypacyjną”. To spuścizna intelektualna, która pozwala na przybliżenie jej postaci „nie tylko jako reprezentantki ziemiaństwa, współpracowniczki „Prawdy”, filantropki i fundatorki szkół w Gołotczyźnie , lecz również jako aktywnej uczestniczki modernizującego się życia intelektualnego w Królestwie Polskim od lat 80. XIX aż do rewolucji 1905 roku”. Przedstawione wyniki badań Profesor pozwalają na dogłębne poznanie A. Bąkowskiej z innej, nieznanej dotąd perspektywy.
Okoliczności utworzenia przez Aleksandrę Bąkowską żeńskiej szkoły rolniczej w Gołotczyźnie w 1909 r. oraz placówki dla chłopców „Bratne” , założonej wspólnie z Aleksandrem Świętochowskim przybliżył dr Krzysztof Kacprzak, który reprezentował Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Aleksandra Świętochowskiego w Gołotczyźnie. Zwrócił uwagę na nowatorski charakter obu szkół powołanych do życia w imię
realizacji pozytywistycznych haseł. Wprowadził w historię ich funkcjonowania, podkreślając okres I wojny światowej, a szczególnie wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., kiedy Gołotczyzna, w tym szkoły, zostały znacząco zniszczone. Założyciele ich zdecydowali się wówczas przekazać je państwu polskiemu pod zarząd Ministerstwa Rolnictwa i Dóbr Państwowych. Prelegent wprowadził w klimat funkcjonujących wówczas szkół, podkreślając jednocześnie ich wysoki poziom nauczania i współpracę na wielu płaszczyznach. Zaprezentował również stan szkoły rolniczej dzisiaj, która stanowi nowoczesny kompleks, gdzie uczy się pięciuset uczniów.
Temat „Aleksandra Bąkowska i Aleksander Świętochowski w Gołotczyźnie” zaprezentował Jarosław Wałaszyk z Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie Oddział Muzeum Pozytywizmu. Przytaczając fragmenty listów Pozytywisty, podkreślał ich przyjacielskie relacje, szacunek i troskę, którą ten darzył A. Bąkowską do końca, czego wyrazem jest chociażby „Historia chłopów polskich” z piękną dedykacją dla niej przeznaczoną. Zwrócił uwagę na trudny dla niej czas pod koniec życia, wyalienowanej i zrezygnowanej w czasie choroby. Jako przyczynę wskazał na brak zainteresowania się nią po przekazaniu szkół w 1920 r. pod pieczę państwa. Powołał się przy tym na ciekawe archiwalia dotyczące powołania w 1921 r. i funkcjonowania Komitetu Opiekuńczego Państwowych Szkół w Gołotczyźnie, z Aleksandrem Świętochowskim jako przewodniczącym, w którego działaniach została jednak pominięta. W ślad za dokumentem przytoczył jednak wiele osiągnięć Komitetu, zarówno na rzecz szkoły, jak też samej Gołotczyzny.
Dr Mirosława Bednarzak-Libera z Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie zaprezentowała wyniki kwerendy przeprowadzonej w zbiorach tegoż Muzeum, jak też w Zakładzie Historii Ruchu Ludowego i Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego związanej z historią szkół rolniczych w Gołotczyźnie. Wśród wielu interesujących fotografii dokumentujących życie szkół, przedstawiła kilka wyjątkowo cennych archiwaliów, m.in. Testament Aleksandry Bąkowskiej z 1920 r. , Regulamin powstania trzech szkół gołockich: gospodarczej dla dziewcząt, dla chłopców „Bratne” i ogrodniczo-pszczelarskiej koedukacyjnej „Krzewnia” (która nigdy nie powstała), jak też Nominację Zofii Michałowskiej (przyszłej Solarzowej) na nauczycielkę w Państwowej Szkole Rolniczej w Gołotczyźnie. Przybliżyła także funkcjonowanie swojej Placówki i Zakładu Historii Ruchu Ludowego w Warszawie.
„Kolonia Inwalidów na Dziarnach dawniej i dziś” – to temat, który przybliżyła Urszula Niedźwiecka, nauczycielka z Zespołu Placówek w Gołotczyźnie, który funkcjonuje jako „spadkobierca „ ostatniego dzieła Aleksandry Bąkowskiej. W 1921 r. A. Bąkowska przekazała bowiem większość ze swoich niewielkich już dóbr ( 42 morgi ) na Związek Inwalidów Wojennych w celu utworzenia tam Domu i Kolonii dla Inwalidów Wojennych. Miała to być dożywotnia farma dla ówczesnych inwalidów, a po ich śmierci przytułek dla bezdomnych starców. Bąkowska miała swój wielki udział w jego powstaniu. Momentem przełomowym był tu rok 1930 (już po jej śmierci) kiedy to podczas uroczystości z udziałem Prezydenta Ignacego Mościckiego, ks.bp. Władysława Bandurskiego i przedstawicieli najwyższych władz państwowych, został położony kamień węgielny pod budowę gmachu szkolnego dla szkoły rzemieślniczej dla dzieci inwalidów wojennych, osieroconych i biednych rolników. Od tamtej pory miejsce to było ośrodkiem oświatowo-opiekuńczo-wychowawczym. Specyfikę jego funkcjonowania na przestrzeni dekad omówiła Prelegentka, prezentując również film dokumentalny dotyczący jego funkcjonowania dzisiaj.
Konferencji towarzyszyła też ożywiona dyskusja, którą poprowadziła prof. Agata Zawiszewska-Semeniuk. Skoncentrowała się wokół zagadnień podejmowanych przez Prelegentów. Stawiane przez nią pytania, będące jednocześnie pewnymi hipotezami, w odpowiedzi poszerzały perspektywę postrzegania funkcjonowania na północnym Mazowszu średniozamożnego ziemiaństwa na przełomie XIX i XX w. Odnosząc się natomiast bezpośrednio do konferencji skonstatowała, iż była ona ” ważnym i potrzebnym wydarzeniem naukowym i integracyjnym : znalazł się czas nie tylko na prezentację ustaleń czy konfrontowanie perspektyw, ale także na sformułowanie nowych pytań i wyznaczenie nowych pól badawczych”. Bardzo dziękujemy Pani Profesor za te słowa uznania.
Dziękujemy wszystkim Prelegentom, a szczególnie Panu Jackowi Sędzimirowi – Honorowemu naszemu Gościowi i wszystkim Państwu uczestniczącym w naszej konferencji.
dr Bogumiła Umińska


































